wtorek, 29 stycznia 2013

Zayn Rozdział drugi


Obudziłam się w ciepłym łóżku, ściany miały śliczny beżowy kolor, meble były ciemno szare. To nie był mój pokój. Wystraszona usiadłam na łóżku i rozejrzałam się po pomieszczeniu... Koło łóżka siedział sam Harry Styles. Byłam w szoku. 
Ja: Co ja tu robię? Co ty tu robisz?
Harry: Spokojnie. Zostałaś pobita przez jakąś naszą fankę i jesteś z nami w pokoju hotelowym.
J: Dziękuję Ci za pomoc.
H: Nie ma za co. Zostaniemy przyjaciółmi?
J: Ok. To muszę opowiedzieć coś o sobie...
H: No raczej, nic o tobie nie wiem.
J: Mam na imię [t.i.] mieszkam w Polsce mam 18 lat.
H: Aha, jesteś naszą fanką?
J: Tak.
H: Kto jest twoim ulubieńcem? Szczerze!
J: No jak szczerze, to Zayn...
Po tym jak to powiedziałam poczułam motylki w brzuchu.
H: Zaczekaj tu, ok?
J: Spoko.
Harry wyszedł, ale za chwilę wrócił tyle, że z Zaynem. Zostawił nas sam na sam. Rozmowa się kleiła. Rozmawiałam z nim dobrą godzinę. Wiedziałam, że ma dziewczynę, dalej chodził z Perrie. Nagle nasze usta się złączyły, wirowało mi w głowie jak po papierosie. Tak palę, ale jak jestem zdenerwowana. Odwzajemniłam pocałunek. Do pokoju akurat wszedł Liam i naszedł na tą niezręczną sytuacje. Mulat poszedł powiedzieć coś Liamowi. Po chwili  wrócił zabrał kurtkę i wyszedł.

2 komentarze: