poniedziałek, 14 stycznia 2013
Imagin z Niallem.
(Stoisz przy bankomacie i wypłacasz pieniądze,gdy nagle do ciebie podbiega chłopak i wyrywa Twoją torebkę z ręki.Stoisz nieruchomo, nie możesz nic powiedzieć, bo uschło Ci w gardle. Kradzież tą zobaczył pewien bardzo seksowny blondyn, który akurat szedł do bankomatu.Pobiegł za złodziejem.Złapał go za rogiem i odzyskał twoją torebkę.Stałaś dalej w tym samym miejscu...Podszedł do ciebie oddał torebkę i uciekł niczym superbohater. Otworzyłaś portfel, a w nim zobaczyłaś nieznany skrawek kartki. Było na niej napisane tak:
"Nie wiem jak masz na imię, ale chcę się z tobą spotkać. Jutro o 14. w Parku przy fontannie.:*")
(Dzień później godzina 13.59)
T:Hej nieznajomy.
N:Cześć, poza tym mam na imię Niall.Jesteś punktualna,chodź idziemy.
(Jesteście w resteuracji)
N:Oj, przepraszam gdzie moje maniery!(Odsuwa Ci krzesło)
T:Dziękuje, tak a pro po mam na imię (T.I).
(Miło spędzacie czas,śmiejecie się,pijąc czerwone wino, jedząc i rozmawiając.Czujesz jakbyś go znała od dziecka.)
(Mijały dni, spotykaliście się.Lecz pewnego dnia Horan przychodzi niespodziewanie do twojego domu.)
N:Chodź wychodzimy.
T: Dokąd?
N: Zobaczysz.
(Po chwili jesteście na plaży.Biegacie, bawicie się jak dzieci w ogromnej piaskownicy.W pewnym momencie Niall się zatrzymuje.)
T: Co się stało?
(Blondyn klęka przed tobą)
N:( T.I. i T.N) czy zechcesz zostać moją żoną?
T:TAK!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Zajebiste <3 Czekam na kolejne ;)
OdpowiedzUsuń