wtorek, 29 stycznia 2013
Na początek proszę o wczucie się w rolę bohaterki.Dziękuję, miłego czytania.
Dzień na który czekałam ...dzień który miał być najcudowniejszy w życiu...
Mama z samego rana obudziła mnie i powiedziała, że tata dzisiaj mnie zabierze do Japonii na darmowy mini koncert One Direction. Zaczęłam się cieszyć jakbym miała 12 lat, lecz mam 18. Jestem directionerką i nie wstydze się tego.Nagły dzwonek do drzwi przyprawił mnie o ADHD. Pobiegłam do drzwi otworzyłam, to był on, mój ojciec. Z walizką wyszłam pożegnałam się z mamą i odjechaliśmy.
Tata: Zasady są proste, stajesz w kolejce, a ja odchodzę.
Ja: Ale myślałam, że... Dobra nie ważne.
W Japonii byliśmy 4 h później, ojciec podwiózł mnie pod scene i odjechał. Stanęłam w dość już długiej kolejce. Pewna skośnooka dziewczyna zauważyła, że jestem 1999 osobą... Bała się, że jej nie wpuszczą. Podeszła do mnie i zaczęła bić z całej siły. Naszczęście zobaczyli to chłopcy z 1D. Podszedł do mnie Paul wziął na ręce i film mi się urwał...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Boże ja chce więcej :*
OdpowiedzUsuńHaha opowiadałas mi to to twój sen *.*
OdpowiedzUsuń